Google załamał unijne prawo?
2010-12-01 10:19:19Komisja Europejska poinformowała w dzisiejszym komunikacie prasowym o wszczęciu postępowania wyjaśniającego dotyczącego tego, czy firma Google nadużyła swojej dominującej pozycji na rynku wyszukiwarek. Unijna egzekutywa odpowiada w ten sposób na zarzuty ze strony innych dostawców usługi wyszukiwania. Istnieje podejrzenie naruszenia artykułu 102 Traktatu o Funkcjonowaniu Unii Europejskiej.
Podjęte kroki mają wyjaśnić, czy Google celowo zaniżał pozycje firm oferujących konkurencyjne wobec niej usługi w wynikach wyszukiwania. Rywale kwestionują też zasady, jakie Google narzucił w reklamach wyświetlających się w wyszukiwarce. Komisja nie podała, o jakie firmy chodzi. Ale w lutym tego roku Google ujawnił, że skargi do Komisji wysłały trzy firmy: Ciao.de, Foundem (obie to tzw. porównywarki cenowe) oraz francuski serwis EJustice.fr, wyszukiwarka specjalizująca się w tematyce prawnej.
Już wtedy Komisja Europejska wysłała do firmy Google list z prośbą o wytłumaczenie, w jaki sposób działa algorytm wyszukiwarki - jak koncern decyduje o tym, które strony pojawiają się wyżej na listach wyszukiwania i jak działa system linków sponsorowanych. Najwyraźniej unijni urzędnicy uznali te wyjaśnienia za niewystarczające, skoro zdecydowali się wszcząć formalne postępowanie.
Najwyższą dotąd karę za podcinanie konkurencji Komisja Europejska wymierzyła Intelowi - największy na świecie producent mikroprocesorów ma zapłacić 1,06 mld euro. Wcześniej wieloletnie boje toczyła z Microsoftem o oprogramowanie dla serwerów, odtwarzacz Windows Media Player i przeglądarkę Internet Explorer. Łączna grzywna dla Microsoftu przekroczyła miliard dolarów.
W komunikacie prasowym podkreślono, że wszczęcie postępowania nie oznacza, posiadania przez Komisję jakichkolwiek dowodów mogących świadczyć o złamaniu prawa przez giganta z Mountain View. Niemniej jednak nie może ona pozostać głucha na spływające do niej skargi.
Google zapewnia, że "zawsze ciężko pracował, by robić właściwe rzeczy dla użytkowników i całej branży". I pojednawczo dodaje, że "zawsze jest jednak miejsce na ulepszenia". Zapewnia też, że będzie współpracował z Komisją, by "wyjaśnić wszelkie wątpliwości". Wcześniej jednak wypowiadał się ostrzej, sugerując, że skargi firm są inspirowane przez Microsoft…





