Google Zeitgeist 2010, czyli czego szukaliśmy w mijającym roku?
2010-12-10 10:14:31Krótko mówiąc, największą popularnością wśród wyszukiwań internautów cieszyły się w tym roku: Nasza Klasa, gry i programy TVN.
Google Zietgeist jest zestawieniem prezentowanym przez Google od 9 lat. Obejmuje ono najczęściej wyszukiwane frazy z różnych kategorii, takich jak ludzie, nauka czy telewizja. Zeitgeist to niemieckie wyrażenie oznaczające "ducha czasu", odzwierciedla nastroje intelektualne i kulturalne danej epoki. W tym roku faktycznie można z kilku najczęściej wyszukiwanych fraz ułożyć historię mijającego roku. Znajdziemy w nich bowiem Lecha Kaczyńskiego, wybuch wulkanu na Islandii, jak również i premierę iPada.
Najpopularniejszym wyszukiwanym hasłem w polskiej wersji Google jest Nasza Klasa. Lista najpopularniejszych nie zmieniła się zresztą od ubiegłego roku prawie w ogóle. Jedyną zmianą jest zmiana miejsc WP z programem TV (na korzyść WP).
Co zyskuje na popularności w Polsce? Gry przeglądarkowe. Na liście top 10 znajdują się aż cztery tego typu gry. Oprócz tego zauważyć można wyraźne zainteresowanie oglądaniem filmów wideo w Sieci - na 5 miejscu zestawienia "najszybciej rosnących" znajduje się VoD. Facebook goni lidera wyszukań (Naszą Klasę) nawet w zestawieniu Zeitgeist. Serwis znajduje się na 10 miejscu wśród zapytań zyskujących popularność.
Wśród najczęściej wyszukiwanych programów telewizyjnych najwięcej znajdziemy tych wyprodukowanych przez TVN. Najpopularniejszy jest serial "Majka". Polsat reprezentuje tylko "Pierwsza miłość", znajdująca się na 5 miejscu zestawienia.
Google zamieściło w serwisie YouTube film wideo w formie obrazkowej prezentujący najczęściej wyszukiwane w wyszukiwarce frazy. Film Zeitgeist 2010 można jednak nazwać wpadką, ponieważ zamiast zdjęcia zmarłego tragicznie Lecha Kaczyńskiego, zamieszczono w nim sylwetkę Jarosława... Przypomnijmy, że Lech Kaczyński znalazł się także na liście najczęściej googlowanych osób w Polsce (wyprzedzany co prawda przez młodocianą gwiazdę - Justina Biebera).
Po zorientowaniu się o popełnionej gafie Google szybko usunął film z YouTube. Serwis Gazeta.pl otrzymał od Google oficjalny komentarz w tej sprawie:
"Materiał filmowy został przygotowany w Stanach Zjednoczonych. Jak tylko w Polsce zorientowaliśmy się, że zdjęcie jest nieprawidłowe dokonaliśmy korekty filmu. Za pomyłkę przepraszamy."
Film po korekcie jest znowu dostępny w serwisie YouTube - tym razem z właściwym z braci.





