zapytaj o ofertęsitemappanel klienta

Bing kopiuje wyniki wyszukiwania Google

2011-02-02 10:08:56

Latem 2010 r. firma Google zaczęła podejrzewać, że Bing kopiuje wyniki wyszukiwania jej wyszukiwarki. Przeprowadzony w celu sprawdzenia tych podejrzeń specjalny test, potwierdził obawy Google. Microsoft jednoznacznie nie zaprzeczył, że kopiował wyniki wyszukiwania, ale nie widzi w tym nic złego, a szum, jaki robi Google jest jego zdaniem odwracaniem uwagi od innych ważnych spraw.

To, w jaki sposób Google ustaliła, że Microsoft kopiuje jej wyniki wyjaśnia na oficjalnym blogu firmy Amit Singhal. Zaczęło się w ubiegłym roku od tarsorafii - rzadkiego zabiegu chirurgicznego. Po angielsku zabieg ten nazywa się "tarsorrhaphy" ale Google proponowała wyniki  dotyczące tarsorafii także dla frazy "torsorophy" (wpisanej z błędem). W tym samym czasie Bing nie zwracała żadnych wyników dla frazy torsorophy.

Latem wyszukiwarka Bing zaczęła oferować użytkownikom wyniki dla błędnie wpisanej frazy, ale nie proponując poprawnej pisowni. Wyglądało to tak, jakby Bing uznała pisownie za prawidłową.

Później przedstawiciele Google zauważyli, że wyniki podobne do tych z ich wyszukiwarki pojawiły się w Bing. Wyszukiwarka Microsoftu wydawała się kopiować także pomyłki. Zjawisko wydawało się coraz bardziej widoczne, więc aby sprawdzić hipotezę o kopiowaniu wyników przeprowadzono prosty eksperyment. Utworzono 100 "syntetycznych zapytań" takich, jak "hiybbprqag". Dla każdego z takich zapytań umieszczono w wynikach wybraną stronę, nie związaną w ogóle z frazą. Można powiedzieć, że Google stworzyła bezsensowne wyniki wyszukiwania.

20 inżynierów otrzymało laptopy  z MS Windows, IE8 oraz Bing. Poproszono ich o wpisywanie syntetycznych zapytań do wyszukiwarki Google i klikanie w wyniki. Po kilku tygodniach podobne wyniki pojawiły się na Bing. Tak było z frazą hiybbprqag, ale także z innymi dziwnymi frazami jak "delhipublicschool40 chdjob" lub "juegosdeben1ogrande".

Zdaniem Google w kopiowaniu wyników może uczestniczyć IE8, który przesyła dane dotyczące wyników przez funkcję Suggested Sites lub Bing Toolbar, który przesyła dane przez Customer Experience Improvement Program. Wydaje się w każdym razie, że kopiowane są te wyniki, na które użytkownicy klikają.

Ustalenia Google są zaskakujące bo wynika z nich, że Microsoft po prostu skopiował wynik pracy Google. Bing miał być innowacyjnym konkurentem czołowej wyszukiwarki, a w świetle tego eksperymentu jawi się jako tania podróbka. Oczywiście wyniki wyszukiwania Google są dostępne dla wszystkich i można je w różny sposób wykorzystywać, ale Microsoft nie wykorzystał ich w sposób innowacyjny, tylko skopiował.

Co na to przedstawiciele Microsoftu? Stefan Weitz odpowiedzialny za wyszukiwarkę Bing w e-mailu do Search Engine Land niczemu nie zaprzeczył. Stwierdził, że Microsoft korzysta "z licznych sygnałów i podejść" w odniesieniu do rankingu wyszukiwania i jak reszta graczy na rynku nie będzie ujawniał szczegółów. Dodał też, że rozwiązania takie, jak Bing toolbar to jeden z wielu sygnałów wejściowych, a "eksperyment Google" wygląda, jak próba manipulowania tym sygnałem.

Powyższe można chyba uznać za potwierdzenie ustaleń Google. To jednak nie wszystko, co przedstawiciele Microsoftu mają do powiedzenia. Odpowiedzialny za PR Frank X. Shaw poprzez swoje  konto na Twitterze zarzucił Google odwracanie uwagi od dochodzeń w USA i Europie przeciwko Google, które dotyczą manipulowania wynikami wyszukiwania. Stwierdził też, że Google zbiera dane o użytkownikach Chrome i Androida. Okazuje się więc, że to Google jest zła i w złym celu ujawniła jak działa Bing.

Oczywiście to wszystko wywołało różne odpowiedzi ze strony przedstawicieli Google. Cała sprawa będzie teraz puchnąć. Może w wyniku bardziej otwartej walki dowiemy się jeszcze czegoś o Microsofcie i Google?

 

źródło: Dziennik Internautów
fb
Copyright© by ARITO Strona Główna Pozycjonowanie stron Białystok Kampanie Google AdWords Białystok Kontakt created by
maxgraph