Nadszedł czas na Google Chrome 13
2011-08-03 09:52:57A wśród nowości: domyślnie włączone Instant Pages, podgląd wydruku oraz udoskonalony omnibox.
W zaktualizowanej wersji swojej przeglądarki, Google domyślnie włącza funkcję Instant Pages, która polega na pobraniu i prerenderowaniu w tle strony, którą będziemy chcieli otworzyć (np. pierwszej strony z wyników wyszukiwania), co powoduje, że pojawi się ona natychmiast, bez opóźnienia. Istotą technologii ma być algorytm, który decyduje, którą witrynę i czy w ogóle prerenderować. Google twierdzi, że są w stanie określić to z dużym prawdopodobieństwem. Co więcej, jest to standard, który można zaimplementować, więc jego użyteczność nie ogranicza się do wyszukiwarki Google.
Jak widać, Google aktywnie poszukuje dodatkowych - poza optymalizacją przeglądarki - sposobów na przyspieszenie ładowania stron. Serwis Antyweb niedawno pisał o Page Speed Service, czyli specjalnej usłudze, również giganta z Mountain View, która ma przeprogramować kod strony, optymalizując ją w locie. Okazuje się, że nie dla każdej strony działa to dobrze, ale pokazuje, że Google szeroko zakroił badania w zakresie przyspieszenia wszystkiego, co tylko się da.
Działanie Instant Page najlepiej prezentuje ten film.
W "nowym" Chrome pojawił się również podgląd wydruku strony, czyli funkcja, którą inne przeglądarki posiadają już od dawna. Jeśli często drukujesz stronę WWW, warto przecież sprawdzić, jak witryna nieprzystosowana do druku mieści się na kartce A4.
Podgląd wykorzystuje wbudowaną w przeglądarkę obsługę PDF. Jeśli zaznaczymy, że drukujemy na czarno-biało, również podgląd strony robi się czarno-biały. Istnieje również możliwość drukowania do PDF. Nie ma specjalnego przycisku wywołującego podgląd, trzeba po prostu kliknąć "Drukuj..." lub użyć kombinacji klawiczy Ctrl + P.
Ostatnią z nowości zaprezentowanych w trzynastym wydaniu przeglądarki jest usprawnienie działania omnibox, czyli pola, które jednocześnie spełnia funkcję paska adresu i pola wyszukiwania. Ma ono ułatwić wyszukanie stron, które już wcześniej odwiedziliśmy, Jeśli np. często wchodzimy na YouTube w celu posłuchania danej piosenki i nie możemy zapamiętać pełnego tytułu, wystarczy, że wpiszemy kilka liter, które się na ten tytuł składają a Chrome sam uzupełni resztę, dopasowując do poprzednio odwiedzanych stron.





